HISTORIA PIERWSZA
Było to już kilka lat temu. W tamtym czasie, relacje w moim życiu prywatnym były na skraju rozpadu, zwłaszcza związek z moją dziewczyną, z którą oboje pracowaliśmy jako kelnerzy. Od dłuższego czasu czuliśmy, że coś się między nami psuje.
Pewnego wieczoru, gdy ostatni goście jeszcze kończyli swoje posiłki, moja ówczesna partnerka znalazła wreszcie odwagę, by porozmawiać. Skończyłem zbierać naczynia na sali i wyszedłem do niej. Oboje byliśmy zestresowani. Porozmawialiśmy krótko, wszystko załatwiliśmy w miarę szybko. Było mi ciężko, ale musiałem zachować pozory.Musiałem działać tak, jakbym nie był załamany, chociaż wewnętrznie toczyłem walkę. Wiedziałem, że nie mogę sobie pozwolić na pokazanie emocji przed wychodzącymi gośćmi.
Podczas sprzątania restauracji panowała wtedy grobowa cisza, czuć było napięcie pomiędzy całą ekipą.
Następnego dnia nie przyszła do pracy, powiedziała menagerowi, że źle się czuje, a po tygodniu unikania się na zmianach, zwolniła się z pracy.
Najgorsze, że nie mogłem pokazać, że naprawdę mnie to bolało. Praktycznie każda czynność w pracy przypominała mi o naszym związku, czułem coraz większą nienawiść do tego miejsca, kiedy miałem iść do pracy, czułem skręty żołądka, a przed gośćmi uśmiech i pełen entuzjazm. Najgorsze było obsługiwanie par, szczególnie tych w pierwszych fazach relacji, tęskniłem i staczałem się przez wspomnienia.
Po jakimś czasie dostałem na szczęście lepszą ofertę pracy i już nigdy tam nie wróciłem.
Komentarze
Prześlij komentarz